Yaten – epizod V

Jestem samotna. Zawsze byłam i chyba już zawsze będę. Nie brakuje mi ludzi, nie odczuwam potrzeby bliższego kontaktu z nimi. Więc dlaczego moje serce cicho krwawi z ogromnej tęsknoty.. do czegoś? Do kogoś? Dlaczego? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Przecież na niczym ani nikim mi tak naprawdę nie zależy. Dobrze mi we własnym towarzystwie. Mam swój mały, tajemny świat do którego nikogo nie dopuszczam. Jest on tylko mój, a w nim moje marzenia, które nigdy nie ujrzą światła dziennego. Marzenia w które wkładam całą moją duszę, bo tylko one pozwalają mi żyć. Tylko dzięki nim jeszcze jakoś funkcjonuję. Gdyby ktoś zabronił mi marzyć to tak jakby zabrał mi serce. Nie zawsze tak było. Nie zawsze ja taka byłam. Nie wiem co spowodowało taką zmianę. Ale ja już nie chcę ani nie potrafię żyć inaczej. Lubię swoją samotność. Chociaż wiem, że gdzieś tam jest moja bliźniacza dusza. Z tęsknotą czekam na połączenie się z nią. Ale tylko z nią. Czy uda mi się ją odnaleźć? Czytaj dalej

Seiya – epizod IV

– Fighter! Królowa Cię wzywa.
Wiedziała. Czuła, że nadszedł moment, który nadejść musiał. Serce zaczęło bić nienaturalnym rytmen.
Nie. Jeszcze nie teraz! Proszę!
Ale o co proszę?
Kogo ja chcę oszukać?
Przecież wiedziałam, że do tego dojdzie.

– Pośpiesz się. Nie zostało wiele czasu. – ponaglił strażnik.
Dlaczego to spotkało właśnie ją? Najlepszą osobą we Wszechświecie?Jak będzie wyglądało nasze życie? Kakyuu sobie nie poradzi. Jest za słaba. Mieliśmy okazję się o tym przekonać gdy Królowa zapadła na tajemniczą chorobę, która podstępnie zabierała jej siły i wolę walki o życie.
Żaden medyk nie potrafił jej pomóc. Wszyscy wiedzieli, że czas potężnej i sprawiedliwej królowej Amane dobiega końca. Fighter odsuwała od siebie tą myśl. Wypełniała czas różnymi zajęciami by nie myśleć o tym co nieuniknione. Nie wiedziała jak sobie poradzi z tą stratą. Początkowo nie chciała iść ze strażnikiem, chciała zapamiętać Amane pełną życia, taką jaka była zawsze. Dotarło jednak do niej że nie może jej nie pożegnać. Nigdy by sobie tego nie wybaczyła.
Ruszyła więc szybko i po chwili dobiegła do drzwi królewskiej sypialni. Nim jednak je otworzyła wzięła głęboki oddech, uśmiechnęła się lekko i dopiero wtedy odważyła się wejść. Nie pokazała po sobie, jaki szok wywołał w niej widok umierającej królowej. Czytaj dalej

Taiki – epizod III

Moja mała córeczka… – pięcioletnia Maker poczuła, jak ramiona matki obejmują ją mocno.
– Mamusiu.. Dlaczego jesteś smutna?
– Nie jestem smutna Skarbie. – uśmiechnęła się przez łzy wysoka, szczupła szatynka.
– To czemu płaczesz? – malutka dłoń Maker powędrowała do twarzy matki i starła płynące z jej oczu łzy.
– To ze wzruszenia.
– Co to jest wzruszenie? – spytała zaciekawiona dziewczynka.
– To taki stan, kiedy przydarza nam się coś czego się nie spodziewaliśmy. Coś ważnego, co sprawia nam na przykład wielką radość. Wtedy czujemy jak uczucie przepełnia nasze serduszka i często zdarza się tak, że wtedy płaczemy.
– Płaczemy bo się cieszymy? – Maker podrapała się po główce.
– Można tak powiedzieć. – zaśmiała się jej mama.
– A dlaczego się tak bardzo cieszysz? – drążyła temat dziewczynka.
– Dlatego, że nasza królowa wybrała Cię na towarzyszkę swojej córki – księżniczki Kakyuu.
– Czy to znaczy, że będę chodziła do pałacu bawić się z nią?
– Nie tylko. – cicho westchnęła kobieta. – Zamieszkasz tam, Kochanie.
– Ale Ty też? – spytała przestraszona Maker.
– Nie. Ja nie.
– To ja nie chcę! Wolę zostać w domu i bawić się sama.
– Posłuchaj Malutka. – spokojnie rzekła szatynka biorąc córkę na kolana. – To wielka szansa dla Ciebie i ogromny zaszczyt dla naszej rodziny. Zostaniesz przyjaciółką naszej przyszłej władczyni. Królowa wybierając Twoją kandydaturę, sprawiła, że czeka Cię niezwykłe, pełne przygód życie.
– Ale ja nie chcę opuszczać Ciebie i taty, Mamo. – rozpłakała się dziewczynka.
– Nie martw się. Będę codziennie Cię odwiedzać.
– Obiecujesz?
– Obiecuję.

Czytaj dalej